Muzycy Limp Bizkit postanowili zrobić sobie odpoczynek. Powód? Solowe Plany członków kapeli i być może... zmiana w życiu osobistym lidera, Freda Dursta.
Koncertowe szleństwo Bizkitów trwa już od ładnych paru miesięcy. Pewnie dlatego po zakończeniu w czerwcu światowego tournee Fred Durst i jego kumple chcą zafundować sobie półroczny odpoczynek. Może niezupełnie odoczynek, bo gitarzysta Wes już latem wyrusza w trasę po Stanach ze swoją drugą kapelą. Big Dumb Face - tym razem bez zakręconego makijażu. DJ Lethal chce zająć się doszlifowaniem swojego solowego albumu. Przypomnijmy, że koleś działał wcześniej w składzie House Of Pain, w którym karierę zrobił Everlast, znany wam z potyczek słownych z Eminemem. Natomiast Fred ma znów zostać ojcem! Osobiście potwierdził już wcześniejsze doniesienia prasowe o tym, że jego dziewczyna, Jennifer Rovero, urodzi w pażdzierniku chłopca. Rodzice mają już imię dla potomka: Dallas. Będzie to drugie dziecko Freda, który ma juz 10-letnią córkę, Adrianę.
Ponadto w tej chwili głowę zaprzątają wokaliście tez jego plany filmowe. Już wcześniej wykazał się zdolnościami reżyserskimi kręcąc teledyski własnego zespołu ("Nookie", "Re-Aranged" czy "Rollin'") oraz takich grup, jak Cold i Staind. Teraz pokieruje zdjęciami do swojego pierwszego filmu fabularnego "Life Without Joe".
"Kręci mnie praca nad tym projektrm. Jednak moje miejsce jest przede wszystkim przy mikrofonie w Limp Bizkit", mówi Fred. "Wkrótce nagramy nowe kawałki. Będą to najostrzejsze numery w naszej karierze - sam czad!"