Nagrywamy od nowa (18.04.2003)
Fred Durst, lider amerykańskiej formacji Limp Bizkit, jest tak zachwycony współpracą z
nowym gitarzystą Mikem Smithem, że postanowił rozpocząć nagrywanie długo oczekiwanego
albumu od nowa. Mimo to płyta pojawi się w sprzedaży latem tego roku.
Najnowsza płyta Limp Bizkit pierwotnie miała być zatytułowana "Bipolar" i ukazać się 12 maja
. Plany te uległy zmianie, kiedy w studiu zaroiło się od gości - pojawili się tam m.in.
Jay-Z, Snoop Dogg i Bubba Sparxx.
W Sieci pojawiły się niedawno informacje, że czwarty album zespołu zatytułowany będzie
ostatecznie "The Search For Teddy Swoes", a jego premiera odbędzie się 28 maja w Japonii, 16
czerwca w Europie i 17 czerwca w USA.
Na tym jednak nie koniec zamieszania. Do grupy dołączył ostatnio nowy gitarzysta, Mike Smith
. Durst tak zachwycił się współpracą z byłym muzykiem zespołu Snot, że postanowił rozpocząć
nagrywanie albumu od nowa.
Lider Limp Bizkit zapewnia wszystkich fanów formacji, że "energia" i "atmosfera" w pokoju
prób jest "maksymalnie niesamowita", przyrzeka jednak, że płyta ukaże się jeszcze latem tego
roku.
"Chemia, jaka wytworzyła się pomiędzy nami a nowym gitarzystą, jest tak szalona, że kilka na
stępnych tygodni mamy zamiar przeznaczyć na komponowanie nowego albumu" - pisze Durst na
oficjalnej stronie internetowej grupy.
"Nasz gitarzysta wprawi was w osłupienie. Piosenki są zupełnie poza kontrolą, a ja poczułem,
że mam misję" - dodaje wokalista.
Wciąż jednak nie wiadomo, co stanie się z gotowym już materiałem.
"19 kawałków, które powstały bez Mike'a, to wciąż świetny materiał. Leżą sobie na półce i
czekają na chwilę, kiedy przyjdzie mi do głowy zrobić z nimi cokolwiek" - tłumaczy lider
zespołu.